{"id":445,"date":"2015-10-15T12:58:38","date_gmt":"2015-10-15T11:58:38","guid":{"rendered":"http:\/\/100lat.1lo.com.pl\/?p=445"},"modified":"2016-02-17T10:09:17","modified_gmt":"2016-02-17T09:09:17","slug":"445","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/2015\/10\/15\/445\/","title":{"rendered":"Zapach lipy"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><strong>Zapach lipy rosn\u0105cej przed szko\u0142\u0105<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rok 1985. Wiosna. Szko\u0142a podstawowa w Krasnobrodzie. Klasa VIII b. Rok szkolny powoli dobiega ko\u0144ca. Trzeba co\u015b dalej ze sob\u0105 pocz\u0105\u0107. Starsza siostra mojej kole\u017canki uczy si\u0119 w jakim\u015b liceum w Zamo\u015bciu. Kole\u017canka marzy, aby r\u00f3wnie\u017c chodzi\u0107 do tej szko\u0142y, bo podobno jest \u015bwietna. No c\u00f3\u017c, nic nie wiem o \u017cadnym innym liceum, wi\u0119c mo\u017ce i ja tam spr\u00f3buj\u0119. Ale czy si\u0119 dostan\u0119?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pierwsza samodzielna podr\u00f3\u017c do Zamo\u015bcia, Autonapraw\u0105! Szko\u0142a. Chyba inaczej j\u0105 sobie wyobra\u017ca\u0142am. Ale sam budynek robi na mnie du\u017ce wra\u017cenie. Dla mojej sentymentalnej, lubi\u0105cej histori\u0119 i wszystko, co wi\u0105\u017c\u0119 si\u0119 z przesz\u0142o\u015bci\u0105, duszy, to liceum sprawia wra\u017cenie magicznego, nierealnego miejsca. A wyobra\u017ania podsuwa obrazy, kt\u00f3re mog\u0142y si\u0119 dzia\u0107 w tym starym budynku, pami\u0119taj\u0105cym czasy tak odleg\u0142e.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po pierwsze, schody. Strome, skrzypi\u0105ce, nadgryzione z\u0119bem czasu. Po drugie, korytarz. Obiegaj\u0105cy dooko\u0142a ca\u0142\u0105 szko\u0142\u0119. Pod\u0142oga r\u00f3wnie skrzypi\u0105ca jak schody. \u0141ukowe sklepienia sufitu i te obrazy na \u015bcianach patrz\u0105ce gro\u017anym wzrokiem. Nigdy nie by\u0142am w takim miejscu. Fajnie by\u0142oby tu si\u0119 uczy\u0107\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">No i uda\u0142o si\u0119! Nie pami\u0119tam dok\u0142adnie egzamin\u00f3w wst\u0119pnych. Wybra\u0142am klas\u0119 humanistyczn\u0105 i po egzaminach z polskiego i historii, zosta\u0142am wpisana do klasy I c, chyba pod numerem 19. Moj\u0105 wychowawczyni\u0105 b\u0119dzie Pani Bara\u0144ska. Aha, jeszcze trzeba kupi\u0107 szary materia\u0142. Po co? Bo w tej szkole nosi si\u0119 mundurki: sp\u00f3dnica, \u017cakiet i kamizelka, no i oczywi\u015bcie, musi by\u0107 do tego szkolna tarcza. Szkoda tylko, \u017ce ten szary kolor jest taki smutny i nietwarzowy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rodzice zdecydowali, \u017ce podobnie jak moje kole\u017canki, b\u0119d\u0119 mieszka\u0107 w internacie. Troch\u0119 si\u0119 tego obawia\u0142am, bo nigdy wcze\u015bniej nie wyje\u017cd\u017ca\u0142am na d\u0142u\u017cej z domu. Teraz b\u0119d\u0119 zdana tylko na siebie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Internat znajdowa\u0142 si\u0119 przy ulicy Partyzant\u00f3w i by\u0142 to r\u00f3wnie\u017c stary, pewnie ju\u017c zabytkowy budynek (lubi\u0119 takie). Ku mojemu zdziwieniu, na jednej kondygnacji (najwy\u017cszej) mieszkali zar\u00f3wno ch\u0142opcy jak i dziewcz\u0119ta. I to starsi od nas! Dzi\u0119ki temu \u017cycie w internacie by\u0142o bardzo weso\u0142e. Mog\u0142y\u015bmy liczy\u0107 ze strony koleg\u00f3w nie tylko na pomoc w nauce, ale te\u017c na spacer, wyj\u015bcie do kina, nocne pogaduszki, za kt\u00f3re (je\u015bli zostali\u015bmy przy\u0142apani) za kar\u0119 na drugi dzie\u0144 myli\u015bmy ca\u0142e schody (trzy kondygnacje!). Moj\u0105 ulubion\u0105 wychowawczyni\u0105 by\u0142a Pani Lucynka Mielniczuk. Ciep\u0142a i mi\u0142a osoba, kt\u00f3ra dawa\u0142a mi poczucie bezpiecze\u0144stwa w tym troch\u0119 obcym jednak miejscu. Na zawsze zapami\u0119tam s\u0142yszane na naszym drugim pi\u0119trze, wo\u0142anie Pani Lucynki z parteru, skierowane do mojej przyjaci\u00f3\u0142ki: \u201eKingo, prosz\u0119 na d\u00f3\u0142!\u201d Tu musz\u0119 doda\u0107, \u017ce przywo\u0142ana Kinga (mam nadziej\u0119, \u017ce nie ma mi tego za z\u0142e) mia\u0142a bardzo dono\u015bny, perlisty \u015bmiech, zazwyczaj zak\u0142\u00f3caj\u0105cy cisz\u0119 przeznaczon\u0105 na odrabianie lekcji. Bardzo ciep\u0142o wspominam ten okres, chocia\u017c w internacie sp\u0119dzi\u0142am tylko rok. W nast\u0119pnych latach zasili\u0142am gromad\u0119 m\u0142odzie\u017cy doje\u017cd\u017caj\u0105cej do szko\u0142y autobusem. Co te\u017c, pomimo pewnej uci\u0105\u017cliwo\u015bci, nie by\u0142o pozbawione uroku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Moja klasa okaza\u0142a si\u0119 \u201ebabi\u0144cem\u201d. Mia\u0142y\u015bmy tylko czterech ch\u0142opc\u00f3w, z kt\u00f3rych niebawem zosta\u0142o dw\u00f3ch. Dziewczyny okaza\u0142y si\u0119 sympatyczne i w sumie tworzy\u0142y\u015bmy zgran\u0105 klas\u0119, cho\u0107 jak to cz\u0119sto bywa z \u201ebabami\u201d, podzielon\u0105 na mniejsze grupki. Dla mnie najwa\u017cniejsze by\u0142o to, \u017ce znalaz\u0142am przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 \u201eod serca\u201d, Edyt\u0119. Bardzo ceni\u0142am jej m\u0105dro\u015b\u0107, delikatno\u015b\u0107, skromno\u015b\u0107. Dzi\u0119ki niej czas sp\u0119dzany w szkole, by\u0142 wype\u0142niony nie tylko nauk\u0105, ale te\u017c rozmowami o wielu pozaszkolnych, poch\u0142aniaj\u0105cych nas w\u00f3wczas sprawach (musz\u0119 si\u0119 przyzna\u0107, \u017ce gada\u0142y\u015bmy nie tylko na przerwach).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przydzielono nam sal\u0119, chyba, nr 17, jej okna wychodzi\u0142y na budow\u0119, pi\u0119knego dzi\u015b budynku hotelu Mercury. Zaskoczeniem by\u0142o dla mnie to, \u017ce na ka\u017cd\u0105 lekcj\u0119 szli\u015bmy do innej klasy. Pami\u0119tam, \u017ce w sali fizycznej i chemicznej by\u0142a stara katedra. Geografi\u0119 mieli\u015bmy w \u201etr\u00f3jce\u201d i mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce pami\u0119ta ona jeszcze czasy prof. Pieszki. Na j\u0119zyk polski chodzili\u015bmy do czytelni. Natomiast nigdy nie lubi\u0142am sali od wychowania technicznego, by\u0142a taka zimna, i te okropne \u201etechniczne\u201d tablice na \u015bcianach. To nie by\u0142y moje klimaty.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pocz\u0105tkowo by\u0142am rozczarowana, \u017ce nie mamy sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia. W mojej szkole podstawowej w og\u00f3le nie by\u0142o takiego miejsca. \u0106wiczyli\u015bmy na korytarzu. Jednak wkr\u00f3tce przekona\u0142am si\u0119, \u017ce nie ma nic bardziej ekscytuj\u0105cego ni\u017c skoki w dal na dziedzi\u0144cu dawnej Akademii, na oczach przysz\u0142ych elektryk\u00f3w, okupuj\u0105cych okna parteru podczas swojej przerwy. Nie mniej ciekawym do\u015bwiadczeniem by\u0142y biegi w parku czy te\u017c uk\u0142ady do muzyki \u0107wiczone na scenie w auli pod bacznym okiem energicznej i zara\u017caj\u0105cej nas swoim zapa\u0142em Pani profesor Adamczuk.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zupe\u0142nie oddzieln\u0105 kwesti\u0105 by\u0142 korytarz. Korytarz, na kt\u00f3rym czeka\u0142o si\u0119 na lekcj\u0119, jad\u0142o si\u0119 drugie \u015bniadanie, czasami odpisywa\u0142o prac\u0119 domow\u0105 (dosy\u0107 ryzykowne), ewentualnie wertowa\u0142o si\u0119 zeszyty i ksi\u0105\u017cki, bo mo\u017ce w ostatniej chwili co\u015b jeszcze \u201ewejdzie do g\u0142owy\u201d. Ale korytarz by\u0142 r\u00f3wnie\u017c miejscem \u201epokazania si\u0119\u201d,\u00a0 \u201ewybiegiem\u201d, gdzie mo\u017cna by\u0142o zab\u0142ysn\u0105\u0107 modnymi lub oryginalnymi ciuchami. Mo\u017cna by\u0142o popatrze\u0107 (najlepiej ukradkiem) na ch\u0142opak\u00f3w, po czym szeptem lub porozumiewawczym spojrzeniem podzieli\u0107 si\u0119 z kole\u017cank\u0105 wra\u017ceniem typu: \u201enic specjalnego\u201d, \u201eujdzie w t\u0142oku\u201d, \u201eo Bo\u017ce, mo\u017ce na mnie spojrzy\u201d. Przy odrobinie szcz\u0119\u015bcia mo\u017cna by\u0142o wypatrzy\u0107 sobie m\u0119\u017ca \u2026 lub \u017con\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Czasami korytarz bywa\u0142 niebezpieczny. Kiedy\u015b jedna z moich kole\u017canek bardzo si\u0119 spieszy\u0142a i kiedy wchodzi\u0142a w zakr\u0119t korytarza, dosz\u0142o do zderzenia (prawie czo\u0142owego) z wynurzaj\u0105cym si\u0119 z drugiej strony profesorem\u00a0 Kasztelanem. Chyba odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105, \u017ce Pan Profesor jej nie uczy\u0142. Natomiast, kiedy zbli\u017ca\u0142 si\u0119 \u00a0do klasy, z wycelowanym z odleg\u0142o\u015bci kluczem, Pan Profesor Konior, wszyscy rozst\u0119powali si\u0119 na boki i stawali prawie na baczno\u015b\u0107. \u00a0Po dotarciu Profesora do celu, czyli sali nr 3, klucz \u00a0niezawodnie trafia\u0142 do dziurki. Podobno, kiedy\u015b kto\u015b w\u0142o\u017cy\u0142 do dziurki papier. A\u017c boj\u0119 si\u0119 domy\u015bla\u0107, jakie miejsca Pan Profesor \u201ezaproponowa\u0142\u201d uczniom do wskazania na mapie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Magicznym czasem w szkole by\u0142 okres poprzedzaj\u0105cy studni\u00f3wk\u0119. Za moich czas\u00f3w ten najwa\u017cniejszy dla licealisty bal odbywa\u0142 si\u0119 w budynku liceum. Korytarze by\u0142y pi\u0119knie przystrojone, nad g\u0142owami zwisa\u0142y girlandy z bibu\u0142y, \u201epaz\u0142\u00f3tka\u201d (czy kto\u015b zna jeszcze dzi\u015b to s\u0142owo?), itp. \u00a0Sale lekcyjne zamienia\u0142y si\u0119 w jaskinie, lodowe komnaty, le\u015bnicz\u00f3wki, pa\u0142ace. Wykonanie takiej dekoracji stanowi\u0142o nie lada wyczyn, zwa\u017caj\u0105c na brak, tak dost\u0119pnych teraz na rynku, materia\u0142\u00f3w. Bardzo wskazane by\u0142y znajomo\u015bci w mleczarni, poniewa\u017c mo\u017cna by\u0142o stamt\u0105d pozyska\u0107 poz\u0142acan\u0105 lub posrebrzan\u0105 foli\u0119 (wykonywano z niej kapsle do butelek z nabia\u0142em). W cenie by\u0142 te\u017c szary papier, z kt\u00f3rego mo\u017cna by\u0142o wyczarowa\u0107 np. skalne \u015bciany.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I zn\u00f3w musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do korytarza, poniewa\u017c w czasie studni\u00f3wki poloneza ta\u0144czyli\u015bmy dooko\u0142a szko\u0142y, \u201epod nosem\u201d gro\u017anych postaci z portret\u00f3w. I by\u0142 to chyba jedyny moment w roku, kiedy zn\u00f3w, jak za dawnych czas\u00f3w, nie by\u0142o \u017cadnych barier przegradzaj\u0105cych korytarz. I pomimo braku skomplikowanych figur w ta\u0144cu, wierzcie mi, odta\u0144czenie takiego poloneza, by\u0142o niesamowitym prze\u017cyciem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na koniec, najwa\u017cniejsze. Cho\u0107 powinno by\u0107 na pocz\u0105tku. Moi nauczyciele. Dzi\u0119ki Bogu, i zapewne Dyrektorom Hassowi i Bieleckiemu, mia\u0142am wspania\u0142ych profesor\u00f3w. Niezapomniane lekcje j\u0119zyka polskiego z Pani\u0105 Profesor Chwil. Jej charakterystyczne powiedzonka: \u201eR\u0119ce mnie opadaj\u0105\u201d, gdy nie mia\u0142a ju\u017c do nas si\u0142y. Pani Profesor Witkowska, od historii. Kobieta z innej, odleg\u0142ej ju\u017c epoki. Z charyzm\u0105. Wstyd by\u0142o nie przygotowa\u0107 si\u0119 do lekcji. Zarazi\u0142a mnie swoj\u0105 historyczn\u0105 pasj\u0105 i dzi\u0119ki niej sko\u0144czy\u0142am studia historyczne. Nigdy wcze\u015bniej nie przepada\u0142am za j\u0119zykiem rosyjskim,\u00a0 jednak lekcje z Panem Profesorem Ku\u0142ajem by\u0142y czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c nauczaniem j\u0119zyka \u201ebratniego narodu\u201d. A has\u0142o, \u017ce nasze liceum \u201eEto szko\u0142a z tradicjami\u201d zapami\u0119ta\u0142am do dzisiaj. Postrachem dla nas wszystkich by\u0142 Pan Profesor Korczak. Przed ka\u017cd\u0105 lekcj\u0105 PO: \u201ew dwuszeregu zbi\u00f3rka!\u201d. Nie daj Bo\u017ce zapomnie\u0107 mundurka lub tarczy. A za odczytane z mojego zeszytu: \u201e\u017bo\u0142nie\u017c\u201d, pisane dwukrotnie przez \u201ezet z kropk\u0105\u201d, wstydzi\u0142am si\u0119 chyba do ko\u0144ca liceum. R\u00f3wnie\u017c Pan Profesor Szyszka by\u0142 przyczyn\u0105 mojego zawstydzenia, kiedy zapytawszy mnie na lekcji wychowania obywatelskiego, nie uzyska\u0142 odpowiedzi. A mojego \u201eburaka\u201d na twarzy, przypomina mi jeszcze do dzi\u015b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jestem wdzi\u0119czna, \u017ce mog\u0142am spotka\u0107 takich profesor\u00f3w jak Profesor Ste\u0107, Profesor Konior, Profesor Gondkowa, Profesor Mielniczuk, Profesor Kalita, czy nasza wychowawczyni Profesor Bara\u0144ska. Nie mog\u0119 nie wspomnie\u0107 te\u017c Profesora Bieleckiego.\u00a0 Uczy\u0142 mnie wprawdzie tylko przez chwil\u0119, ale zabra\u0142 nas na Rajd Miszki Tatara, a\u017c na bezkresy Roztocza Po\u0142udniowego, gdzie mo\u017cna by\u0142o dojecha\u0107\u00a0 prawdziw\u0105 ciuchci\u0105, buchaj\u0105c\u0105 dymem i iskrami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pewnych rzeczy si\u0119 nie zapomina. Po tylu latach czuj\u0119 jeszcze ten zapach lipy rosn\u0105cej przed szko\u0142\u0105, gruchanie star\u00f3wkowych go\u0142\u0119bi dobiegaj\u0105ce przez otwarte okna klasy w pierwsze ciep\u0142e wiosenne dni. Porann\u0105 modlitw\u0119 w ko\u015bci\u00f3\u0142ku \u015awi\u0119tej Katarzyny, rozpoczynaj\u0105c\u0105 ka\u017cdy dzie\u0144 nauki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jak\u017ce si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce dziel\u0119 wspomnienia z moim m\u0119\u017cem, r\u00f3wnie\u017c absolwentem Liceum im. Jana Zamoyskiego. \u00a0Z moim synem, kt\u00f3ry tak\u017ce opu\u015bci\u0142 mury tej szko\u0142y. A i\u00a0 moja c\u00f3rka, uczennica drugiej klasy, podobnie jak ja, humanistycznej, wkr\u00f3tce do\u0142\u0105czy do naszego klubu nostalgicznych wspomnie\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Agnieszka Linek (Pitura), rocznik 1985 &#8211; 1989<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zapach lipy rosn\u0105cej przed szko\u0142\u0105 Rok 1985. Wiosna. Szko\u0142a podstawowa w Krasnobrodzie. Klasa VIII b. Rok szkolny powoli dobiega ko\u0144ca. Trzeba co\u015b dalej ze sob\u0105 pocz\u0105\u0107. Starsza siostra mojej kole\u017canki uczy si\u0119 w jakim\u015b liceum w Zamo\u015bciu. Kole\u017canka marzy, aby r\u00f3wnie\u017c chodzi\u0107 do tej szko\u0142y, bo podobno jest \u015bwietna. No c\u00f3\u017c, nic nie wiem o<br><a class=\"moretag signature-animation\" href=\"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/2015\/10\/15\/445\/\">CZYTAJ DALEJ<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-445","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-nadeslane"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=445"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":950,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445\/revisions\/950"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=445"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=445"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100lat.1lo.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=445"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}