Tadeusz Klukowski

Szesnastego czerwca 1953 r. strzałem w tył głowy został zamordowany przez UB, w więzieniu mokotowskim, mój przyjaciel Tadeusz Klukowski, absolwent liceum im. Jana Zamoyskiego w Zamościu. W chwili śmierci miał 22 lata. Urodził się w Szczebrzeszynie. Jego ojciec, dr Zygmunt Klukowski dyrektor miejscowego szpitala, był znanym bibliofilem i regionalistą–zebrał niezwykły zasób dokumentów obrazujących terror hitlerowski, zagładę Żydów i gehennę wysiedlania Zamojszczyzny. A także walk oddziałów AK i BCh w jej obronie, w tym największej bitwy partyzanckiej w Polsce, stoczonej z karną ekspedycją niemiecką liczącą ponad 30.000 żołnierzy. Wszystkie zebrane dokumenty pozwoliły mu na zredagowanie i opublikowanie kilku tomów materiałów źródłowych do dziejów i walki Zamojszczyzny, a osobiste przeżycia do prowadzenia dzień po dniu kapitalnego „Dziennika” z lat okupacji niemieckiej, a także z późniejszego terroru UB i NKWD. Swą obfitą wiedzę wykorzystał jako świadek w jednym z tzw. procesów odpryskowych w Norymberdze.
Tadeusz wyrósł w tej atmosferze gorącego patriotyzmu. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczył się w Państwowym Gimnazjum i Liceum w Szczebrzeszynie. W istniejącej tam drużynie harcerskiej byłem drużynowym, a Tadeusz moim przybocznym. Dla ówczesnego harcerstwa przykładem były harcerskie bataliony Zośki i Parasola. Mieliśmy w Szczebrzeszynie niewielki „arsenał” broni przechowywany na strychu kościoła św. Katarzyny.
W 1947 roku rozpoczęliśmy z Tadeuszem naukę w Liceum im. Jana Zamoyskiego w Zamościu, mieszkaliśmy we dwóch w wynajętej stancji. Po uzyskaniu matury w 1949 r. Tadeusz rozpoczął studia na wydziale prawa UMCS w Lublinie, które w roku 1950 ze względów materialnych, po aresztowaniu doktora Klukowskiego, musiał przerwać i rozpoczął pracę w Warszawie.
Działalności konspiracyjną rozpoczął bardzo wcześnie. Już jako kilkunastoletni chłopiec był łącznikiem z niektórymi oddziałami partyzanckimi. Kiedy w roku 1948 władze komunistyczne nadały harcerstwu nową ideologię wyrzucając z przyrzeczenia i prawa harcerskiego Boga i Ojczyznę, wprowadzając w zamian socjalizm, powstała w Zamościu konspiracyjna organizacja harcerska „Szara Brać”, do której Tadeusz należał. W czasie studiów założył organizację „Konspiracyjne Oddziały Skautowe” mającą za cel kontynuowanie tradycji i form „Starego Harcerstwa”.
W Warszawie wstąpił do wojskowej, konspiracyjnej organizacji „Kraj” i dowodził lub uczestniczył w szeregu akcji, w tym sabotażowych, przeciwko wprowadzaniu ustroju komunistycznego. W lipcu 1952 r. organizacja „Kraj” została rozpracowana przez UB. Tadeusz wraz z kilkunastoma kolegami i koleżankami został aresztowany i osadzony w słynnym więzieniu przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Musiano wobec niego zastosować potworne metody śledcze, skoro wskazał miejsca ukrycia broni, choć zapewne zdawał sobie sprawę, że skończy się to wyrokiem śmierci. Nie załamał się jednak do końca i nie wymienił udziału w jej przechowywaniu, ani mnie, ani dwóch innych kolegów.
W dniach 27 i 28 listopada 1952, przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, odbyła się rozprawa Tadeusza Klukowskiego i jego dwóch kolegów, także członków organizacji „Kraj” – Jerzego Kurzępy syna organisty ze Zwierzyńca studenta UMCS i Antoniego Grobickiego syna przedwojennego podoficera WP z Białej Podlaskiej studenta KUL.
Rozprawie przewodniczył mjr Litmanowicz Władysław (Abram- Wolf Litmanowicz) specjalista od wyroków śmierci, który w roku 1957 wyemigrował do Izraela.
Tadeusza i jego współoskarżonych skazano na karę śmierci za „usiłowanie zmienienia przemocą ustroju PRL” i posiadanie broni. Na karę śmierci skazano również pozostałych żołnierzy komórki, którą dowodził Tadeusz Klukowski.
Rada Państwa skorzystała z prawa łaski w stosunku do wszystkich, skazanych za wyjątkiem Tadeusza, zamieniając im karę na dożywocie,.
Wyrok na Tadeuszu, jak wyżej napisałem wykonano 16 czerwca 1953 r. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie został pochowany.
Kierowały Tadeuszem patriotyzm, czystość intencji i poświęcenie, oraz wytrwałość w dążeniu, żeby walczyć ze zniewoleniem Polski przez komunistów. Zginął, a raczej został zamordowany za wolną Polskę.
Więcej informacji na stronie www.szczebressyn.pl

